sobota, 16 sierpnia 2014

1 komentarz:

Marek Patt pisze...

Widać wyraźnie familię z dzieckami na przejażdżce łódką a stąd już krok do myśli o trzech panach Jerome’a albo Noem, który sika w spodnie ze strachu, gdy Arka rozprawicza się o szczyt Araratu. Potem jednak dochodzi do głosu Rejs z bardzo mi przykro sidorowski, że o polowaniu na Czerwony Październik nie wspomnę.
A przecież tu jest tylko koszyk! No może jeszcze stryj z aparatem na brzuchu...
Excellent