niedziela, 30 listopada 2014

1 komentarz:

Marek Patt pisze...

Fotograficzna fenomenologia -to co najmniej dwuskładnik. Oto Paryż o poranku (gdzie występują i Paryż i poranek a jeszcze z pewnością słynna wieża). Oto stryj, gdy jeszcze był młody (gdzie jest i stryj i młodość i z pewnością jeszcze pierwsze kolejowe ślady zarostu). Jest zatem kod, który podpiera percepcję. Gdy człek rozumni, co widzi – jest bezpieczny. Kupuje, potem znacznie lepiej się wypróżnia. A nawet czuje się mądrzejszy.
Ale tu jest jednowarstwowy pejzaż podpierany dowodem widzialności, bez składowych uzupełniających i pomocniczych. Ekspresja rzeczy niemych. Trzeba siły woli, żeby to odebrać i potem nie skoczyć
Excellent